Coś się kończy, coś się zaczyna. Wytłumaczcie mi, jak to jest: jednego dnia pełen luz, uśmiech na twarzy, przybrana maska a'la "jestem naj happy człowiek na Ziemi, naskoczcie mi", a drugiego jakoś tak pusto w środku się robi..Rozwolnienie emocjonalne? Jak najbardziej. Może to dlatego, że zrobiło się ciepło?
Nie wiem, ja zawsze pieprznię*a byłam w kwestii pór roku. Niby cieplutko, słoneczko świeci, ptaszki ś

iewają, gruchają, srają i inne pierdo*y, a mnie to nie rusza, bo szczerze mówiąc, wolę, gdy jest zimno, gdy pada śnieg, a co tam - nawet deszcz niech leje i jest ciemno. Zima, jesień, w żadnym wypadku nie wiosna i lato. Ale ja psychiczna : D'
No dobra, zakończę już swoje rozważania na temat pogody, bo uważam iż jest ona okropna. Dawno nie pisałam, za co przepraszam (ciekawie, kto tęsknił haha ; D). Właściwie nie miałam w łapci tabletu przez 2 miechy. Wczoraj coś skrobnęłam i dajcie wiarę, wyszło nawet dobrze, jak po tylu dniach nie-rysowania. Chciałam nawet porobić jakieś niespodzianki, prezenciki, ale utwierdziłam się jedynie w przekonaniu, że nie umiem robić czegoś na przymus. Rysuję, co mi łapa narysuje, nic wymuszonego, inaczej wychodzi PIŁA 4. o-o
no dobra, trochę przynudziłam, ale ogłaszam, iż od tego dnia zabieram się do roboty. Muszę wziąć się w garść i w końcu spróbować się przełamać. Życzcie mi szczęścia.
ICEwomen.
--
będę popiołem w Twoich ustach -gorzkim, nieoderwanym uniesieniem.
Podoba mi sie twój styl ^^
Ps. Fajne masz ID xD
--
: D
--
--
Jos koirasi mielestä olet paras, miksi kysyisit muiden mielipidettä?
--
Previous Page12345...Next Page